Cześć, jestem Natalia!
Long story short
Moje początki z fotografią nie są ckliwe, choć skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie była to miłość od pierwszego zdjęcia.
Zaczęło się niewinnie, bo jak większość dziewczyn sięgnęłam po niego na pewnym etapie podstawówki. Po prostu w moich rękach został na trochę dłużej.
Zawsze byłam duszą artystyczną i do jakiegoś 16 roku życia moją ogromną pasją był również śpiew. Dlaczego już nie jest?
A wspomniałam już, że jestem też introwertyczką? Tak w 92%. Bardzo cenię sobie w fotografii to, że nie muszę występować publicznie i w tym przypadku to moje zdjęcia mówią za mnie.
Po liceum bardzo długo szukałam swojego miejsca. Pracowałam w branży retail, od sprzedawcy, po stanowisko kierownika i project managera w agencji marketingowej. Moja droga nie była prosta, ale jedno pozostawało niezmienne – zawsze, dosłownie przy każdym wzlocie, czy upadku towarzyszył mi aparat.
Przez wiele lat traktowałam robienie zdjęć jako pasję i taką bezpieczną przystań. Sferę, dzięki której mogłam się wyżyć, nie tylko kreatywnie. W 2023 roku odważyłam się wreszcie zrobić krok dalej, postawić wszystko na jedną kartę i założyć już oficjalnie firmę. To była trudna, pełna emocji podróż, ale teraz wiem, że podjęłam najlepszą decyzję i nie mogła ona wydarzyć się ani wcześniej, ani później. Wszystko miało miejsce po coś.
I wiecie co? Nie ma nic piękniejszego niż móc codziennie robić to, co naprawdę się kocha.
Mieszkam w malutkiej wsi pod Łaskiem i na co dzień wykonuję sesje zdjęciowe w Łodzi – kobiece, ciążowe, par.
Reportaże ślubne tworzę w całej Polsce! I chętnie też dalej :)
Jeśli marzy Wam się sesja w jakimś innym wyjątkowym miejscu na świecie – dajcie znać! Z przyjemnością wyruszę tam razem z Wami.

Jakie zdjęcia mogę dla Ciebie stworzyć?
Kocham fotografować MIŁOŚĆ.
Niezależnie czy jest to miłość do siebie, Twojej „drugiej połówki”, członka rodziny, czy do maleńkiej istoty, której serce bije pod Twoim.
Uważam że każda chwila w życiu zasługuje na to, aby być uwieczniona na zdjęciach.
5 faktów o mnie
-
Jestem nocnym markiem — nie zdziw się, jeśli dostaniesz swoją galerię o 2:00 w nocy.
-
KOCHAM pieski.
-
Od przedszkola aż do czasów liceum śpiewałam (teraz już tylko pod prysznicem).
-
Uwielbiam naleśniki (na słodko oczywiście)!
-
A skoro jesteśmy już przy jedzeniu... jestem za zbanowaniem natki pietruszki i kolendry.
Fotograficzne marzenia
-
Reportaż z porodu - niezmiennie od 2015 roku!
-
Reportaż ślubny we Włoszech.
-
Własne studio kreatywne na swojej działce.
-
Sesja ślubna w Dolomitach.
-
Last but not least... zostać pełnoetatową fotografką ślubną.

No ale dość już o mnie...
Teraz chcę poznać Ciebie!
Wypełnij poniższy formularz lub napisz do mnie na Instagramie.
Do usłyszenia!
.png)